Powstanie Wielkopolskie wybuchło 27 grudnia 1918 r. i trwało do połowy lutego 1919 r. – krótko, ale wystarczająco, żeby odnieść sukces. Dzięki temu zwycięstwu, po I wojnie światowej, Wielkopolska została całkowicie przyłączona do odbudowanej po 1918 r. Polski. Kobiety, obok mężczyzn, odegrały w nim ważną rolę. Córki, matki i babcie najczęściej pełniły funkcje sanitariuszek i łączniczek. Zdarzało się także, że w obliczu śmierci żołnierza, same chwytały za broń.
Na cmentarzu katolickim w Kopanicy znajduje się grób 17 letniej dziewczyny Anny Sewohl. Na nagrobku oprócz imienia i nazwiska, daty urodzenia i śmierci wyryto napis "Poległa jako ofiara zmartwychwstającej Ojczyzny Polskiej. Anna była córką wspomnianego w Augustyna Sewohla. W Kopanicy mieszkał brat Anny, Maksymilian Sewohl, który opowiedział autorowi tego tekstu okoliczności śmierci swojej siostry. Matka Weronika z domu Mania (córka Michała Mani, działacza polskiego z Kulturkampfu) zaszczepiła swoim dzieciom gorący patriotyzm, ucząc je modlitw i pieśni narodowych. W 1919 roku do domu Sewohlów mieszkających w Nowym Jaromierzu po niemiekiej stronie linii demarkacyjnej, przyszedł lekarz z wojska niemieckiego o nazwisku Luteilman - chcący się dostać na polską stronę do swego chorego ojca. Weronika Sewohl wysłała najstarszą córkę Martę aby przeprowadziła na polską stronę i przekazała go posterunkowi powstańczemu w Jażyńcu. Po dojściu wraz z lekarzem do wsi, została tam (ze względu na późną porę aby przenocować i powrócić do domu nazajutrz. Tymczasem zaniepokojona długą nieobecnością córki matka, wysłała dwie córki, Annę i 12 letnią Zofię w kierunku polskich posterunków, aby zapytał o siostrę. Aby zakamuflować prawdziwy cel wyprawy, zabrały ze sobą drewniane grabie aby brano je za dziewczyny które idą suszyć siano. Po dojściu do jednej ze śluz na Kanale Obrzańskim (zwanej obecnie w Jażyńcu Nową Śluzą) doszło do tragedii. 20 maja 1919 roku, stojący na warcie młody żołnierz oddał kilka strzałów w kierunku dziewczyn, raniąc śmiertelnie Annę. Uroczysty pogrzeb z asystą wojska i orkiestry odbył się w Kopanicy, dokąd odprowadził z Jażyńca zwłoki Anny kondukt, mający charakter narodowej manifestacji. Honory jakie oddano Annie były spowodowane faktem, iż rodzina Sewohlów wchodziła w skład kopanickiej drużyny powstańczej i przekazywała w okresie walk powstańczych wiele cennych informacji dotyczących działań wojsk niemieckich.
Dzisiejszy dzień jest okazją do refleksji nad bohaterstwem tych, którzy walczyli o wolność, oraz do złożenia hołdu tym, których ofiara przyczyniła się do odzyskania niepodległości.
W rocznicę śmierci Anny Sewohl, Wójt Gminy Siedlec Artur Walczak Mortezaei, Zastępca Wójta Damian Wita oraz Radny Marcin Michalski, wraz z krewnymi poległej, zapalili znicz i złożyli kwiaty na jej grobie.
źródła: Towarzystwo Pamięci Powstania Wielkopolskiego.
|